Widzisz, Rafał, bo większość ludzi "spoza" RPG traktuje to jako coś w rodzaju w gruncie rzeczy nie do końca bezpiecznej zabawy z osobowością.
Pewnie coś w tym jest, bo Wiewiórka
Gangami zafundowała nam (wierzę też, że i sobie) z pewnością niezłą psychoterapię.
Oderwaliśmy się od studiów, pracy, przyziemnych obowiązków.
Następnym razem musisz po prostu zagrać z nami, żeby na własnej skórze poczuć, jak to jest

Jeśli sprawiło Ci frajdę robienie tego typu zdjęć, można to też jakoś pogodzić, fotografie można strzelać "przy okazji".
Choć 2 w 1 też się zdarzają: mieliśmy kiedyś na jednym z LARPów człowieka, który grał reportera (w rzeczywistości też był fotografem i przy okazji LARPa robił zdjęcia).