|
Słowik
|
|
Admin
Grimuar
Gangrena humida
Skąd: z dziupli Postów: 3889
Punkty: 11573
|
Em - nie pozwól mu tak po sobie jeździć. Właśnie Cię obraził i to bez ogródek.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Em
|
|
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata Postów: 1081
Punkty: 2317
|
Że tylko od czasu do czasu jestem fajna? A co w tym obraźliwego, poza szczerą prawdą?
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Mordred
|
|
Skąd: Z nienacka Postów: 157
Punkty: 374
|
Dobrze jest grać bardzo różnymi postaciami. Można się czasem trochę poutożsamiać ale nie za dużo. Wyraźna granica gry od rzeczywistości musi być. Wówczas erpegi raczej w życiu pomagają niż przeszkadzają. Czymże np. jest rozmowa kwalifikacyjna jeśli nie rozmową z BNem w sprawie zatrudnienia
Natomiast jeśli ktoś traci granicę między grą a rzeczywistością - zapewne głównie wówczas gdy gra długo tylko jedną postacią, to powinien przestać grać jak najprędzej. Takie moje zdanie.

obecnie gram w... rosyjską ruletkę
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Fallar
|
|
|
|
ja tak dostałem 19 pkt na maturze z polskiego. Stwierdzłem, że do ugadania mam coś o czym Bni za stołem nie wiedzą, wiem tylko ja. Mam informację, oni ją chcą. Oferują mi kupe gambli za to. Sprzedam im to najlepiej jask potrafie to dorzucą toster. Umysł ludzki różnie radzi sobie ze stresem, ale to podziałało. do tego wyobrażałem sobie to o czym mówie. Nie mówiłem o czymś abstrakcyjnym. Przez chwile byłem mistrzem Gry 
Pamiętam, kiedy to wszystko będzie znowu....
<-Ej, ja nie używam IE... To wszystko kłamstwa!
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Gomora
|
|
Skąd: z krypty Postów: 1672
Punkty: 3644
|
Gangi dziś zostały po raz kolejny wyprowadzone do Lublina Nad. Na pokazie mody na Falkonie przy wprowadzeniu Wiewiórki pojawił się Kat, Scarface, Kawka, Porcelanowe Serce, Ojciec, Madame, Cherry, Trinovantes i Gargoyla.
Bioły mówi, że skopaliśmy dupy, mamy masę zdjęć i będziemy w telewizji
A jak nasza część pokazu się skończyła, to ludzie zaczęli wstawać i wychodzić  i Wiewiórka weszła na mównicę: Ej, ludzie, ale to jeszcze nie koniec, jeszcze inni chcą się Wam pokazać... 
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Kochani.
Kiedy podczas Falkonu ujrzałam wchodzącego do mesy Porcelanowe Serce, na chwilę pękło mi moje, organiczne. Stanęłam oniemiała, przez chwilę autentycznie nie wiedząc co powiedzieć. Zerknęłam tylko na melancholijnie uśmiechniętą Gosię wpatrzoną w Porcelanowe Serce szklistym wzrokiem i wiedziałam, że ona czuje dokładnie to samo co ja.
Podczas powrotu busem do Chełma, w ciemnych przestrzeniach gdzieś pomiędzy jedną miejscowością a drugą, z zapętlonym w mp3 playerze "Comatose", coś chwytało mnie za gardło, kiedy przypominałam sobie jak po zakończonym pokazie wszyscy fotografowie na sali rzucili się do naszych Gangsterów. Jak przy kiblu na parterze znów zobaczyłam Kawkę-o-piorunującym-wzroku, jak przeszły mnie ciary, kiedy na moje słowa na scenie tuż za mną pojawił się nieśmiertelnie przystojny i elegancki Ojciec i jak usłyszałam znów dźwięk laski Trinovantesa uderzającej o szarą wykładzinę auli...
A teraz pękły mi jakieś dziwne tamy, zatęskniłam do Gangów.
Jutro i pojutrze zajmę się listą mailingową. Przemyślę co zrobić z trupami, niektórych być może mailowo poproszę o założenie sobie nowej skrzynki e-mail, może o stworzenie "nowej-starej" postaci tak, aby móc fabularnie uzasadnić to co dzieje się w Lublinie Pod dalej. Naskrobię też jakieś "co było dalej", żebyście mieli punkt wyjścia jak trzeba.
Proszę Was, sesje zdjęciową na ulicach miasta zaplanujcie na weekend i, proszę, zaproście mnie. Przywiozę mapę maszyny - będzie extra wyglądać na zdjęciach. Bardzo chciałabym przy tym być...
With love, :-*
sqrl
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
gwyn_blath
|
|
Skąd: Niflheimr Postów: 1784
Punkty: 3984
|
Wiem, co czujesz... Gdy dzięki pomocy Biegatej i Akashne z łazienek na 2 piętrze wyszliśmy już jako Charonita i Madame, coś mnie ścisnęło za gardło. A kiedy już podczas ogólnego przebierania się na pokaz zobaczyłam Trinovantesa w jego nieśmiertelnym i dziwnie do niego pasującym kilcie, autentycznie poczułam się jak w domu.
Jestem bardzo szczęśliwa, że Wiki udostępniła nam część pokazu (thanks :*) i mogliśmy przy wiadomych dźwiękach spotkać się jeszcze raz we własnych osobach. I chociaż na pokaz przybyła jedynie część mieszkańców Pod (szczególnie brakowało mi Cesarza, Nubuka i Nisela), to i tak cieszę się, że mogłam po raz kolejny stanąć przy boku Ojca, ukłonić się Królowi-z-Wieży i zamienić parę słów z Kawką... A opis LARPa, który zrobiłaś, był po prostu cudowny, niesamowicie klimatyczny i pozwolił mi znów zanurzyć się w Pod. Squirel, rządzisz :*
Plus sytuacja - kilka chwil przed pokazem, tłoczymy się w korytarzu przed łazienką i opracowujemy plany przejścia przez salę. Wybaczcie niedokładne cytaty, ale byłam zbyt poruszona, by zapamiętać każde słowo.
Madame (wskazując na gapiów): "Czemu ci ludzie tak dziwnie na nas spoglądają? I czemu są tak dziwacznie ubrani?"
Kawka (lekceważąco): "Oni są z Nad."
Trinovantes (mruczy do siebie za naszymi plecami): "Już niedługo..."
Kocham Was, ludzie. A jak pojawią się zdjęcia, to popłaczę sobie jeszcze troszkę po cichu.
___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez gwyn_blath 2008-11-16 19:57:32 "Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)
Unhallowed Metropolis
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Em
|
|
Skąd: Chełm/Lublin/reszta świata Postów: 1081
Punkty: 2317
|
Na powrót doszywam dzwoneczki do spódnicy. Pastuję rozwalające się trzewiki. Zbieram chusty.
W Pod Thairessa odeszła, ale we mnie zostaje. I muszę znów skompletować strój, choćby dla samej siebie. Choć na chwilę.
"Zanim powiesz jej że to był ostatni raz
Zanim dzień spłoszy srebrnego ptaka nocy
Rozkołysz, rozkołysz jeszcze raz..."
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Fallar
|
|
|
|
Żałuje że nie było mnie na flakonie.
Pamiętam, kiedy to wszystko będzie znowu....
<-Ej, ja nie używam IE... To wszystko kłamstwa!
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Bioły
|
|
Skąd: Omicron Theta Postów: 604
Punkty: 1457
|
squirel napisał: Jutro i pojutrze zajmę się listą mailingową. Przemyślę co zrobić z trupami, niektórych być może mailowo poproszę o założenie sobie nowej skrzynki e-mail, może o stworzenie "nowej-starej" postaci tak, aby móc fabularnie uzasadnić to co dzieje się w Lublinie Pod dalej. Naskrobię też jakieś "co było dalej", żebyście mieli punkt wyjścia jak trzeba.
 Cieszę się niesamowicie 
Jakoś wczoraj (a może to już było dzisiaj?) rozmawialiśmy z Gosią o liście mailingowej i oboje stwierdziliśmy, że bez Ciebie sprawującej pieczę nad tym nic z tego nie będzie
Cieszę się, że Falkon dał możliwość na powrót stać się jednym spośród mieszkańców Pod. Czekając lekko zniecierpliwiony w wąskim korytarzu na swoją kolej i spoglądając ukradkiem na moich sąsiadów - Kawkę, Madame, Ojca czy Trinovantesa, ciepłe wspomnienia na powrót zawitały w mojej głowie. Najchętniej w ogóle nie przebierałbym się z powrotem 
If you don't eat yer meat, you can't have any pudding! How can you have any pudding if you don't eat yer meat?!
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|