|
chimera
|
|
|
|
Litwin napisał:
Prawda że urocze? I gra tam, poza sexy Moreną, Juliet z Lostów, czyli Elizabeth Mitchell. Co więcej - wydaj m się ona wspaniale pasować do wypranej z emocji, a jednak tak naprawdę ciepłej matki-agentki FBI. Sądzę, że właśnie tak wyglądają kobiety które chcą połączyć obie te skrajności.
Rzeeczywiście, fajna postać. Ale z wczorajszego odcinka rozwaliła mnie końcówka: "now my eggs need nourishment" :-)
Zaczcząłem też oglądać "Miracles" - po pierwszych dwóch odcinkach wrażenie bardzo pozytywne, aczkolwiek nie dziwię się, że serial padł po jednym sezonie.
___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez chimera 2010-03-31 23:34:12 Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Litwin: Doktor Who taki głupawy dość jest, ale wciągnął mnie. :-)
Dzięki. ;]
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Litwin
|
|
Skąd: Otchłań demencji... Postów: 794
Punkty: 1757
|
squirel napisał: Litwin: Doktor Who taki głupawy dość jest, ale wciągnął mnie. :-)
Dzięki. ;]
To początek, z biegiem czasu staje się bardziej poważny. Ale zawsze jest ten zakręcony humor obecny.  W razie czego - dajcie znać kto chętny na Dr. Who póki mam 4 sezony na dysku plus wszystkie odcinki specjalne i Torchwood'a całość.
BTW: Zaczęła się piąta seria w Wielka Sobotę - nie mogę się doczekać niedzieli by móc obejrzeć nowy odcinek. No i wyczekuję tego odcinku napisanego przez Neil'a Gaimana... 
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
gwyn_blath
|
|
Skąd: Niflheimr Postów: 1784
Punkty: 3984
|
Przejrzałam wątek i nie znalazłam, więc zapytam: czy widział ktoś Castle?
Serial opowiada o bestsellerowym autorze powieści mystery, wesołku i kobieciarzu, który nagle zostaje wplątany w morderstwo rozgrywające się jak najbardziej w realu. Szybko pomaga je rozwikłać, ale tutaj zaczyna się jego współpraca z dość chłodną panią detektyw - która zresztą nie wydaje się być specjalnie uszczęśliwiona tym faktem ;]
Obejrzeliśmy wczoraj 2 pierwsze odcinki z Biołym, Koniem i Michałem, i zaśmiewaliśmy się do łez. Mi osobiście się skojarzyło z serialem typu Without a Trace albo Cold Case (które zresztą uwielbiam), tylko że doprawione bardzo dużą dawką humoru.
W sumie serial bez wielkiego szału i kosmosu spadającego na głowę przy oglądaniu, ale te 2 odcinki były wystarczająco interesujące i zabawne, żeby polecić osobom zainteresowanym takimi klimatami i spragnionym humoru.
P.S. Zainteresowanym napomknę tylko, że spora część obsady serialu to aktorzy znani już właśnie z Cold Case, Without a Trace albo któregoś CSI :]
___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez gwyn_blath 2010-04-07 16:14:16 "Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)
Unhallowed Metropolis
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Litwin
|
|
Skąd: Otchłań demencji... Postów: 794
Punkty: 1757
|
gwyn_blath napisał: Przejrzałam wątek i nie znalazłam, więc zapytam: czy widział ktoś Castle?
Ba! To ja Konia i Michała namawiałem na oglądanie. W dziś mam obejrzeć najnowszy odcinek.
Serial jest porządny, z odcinka na odcinek coraz fajniejszy, a zagadki coraz ambitniejsze. Polecam dla wszystkich co chcą obejrzeć dobry serial kryminalny, ale lubią się też pośmiać.
gwyn_blath napisał:
P.S. Zainteresowanym napomknę tylko, że spora część obsady serialu to aktorzy znani już właśnie z Cold Case, Without a Trace albo któregoś CSI :]
Oraz Nathan Fillion,z na przykład Firefly czy Sernity, w roli komicznego pisarza kryminałów i makabry. 
___________________ Ostatnio zmodyfikowany przez Litwin 2010-04-07 16:55:45
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Ja widziałam Castla. Kolorowe, szatmpowo-niewprowadzającenicnowegodożycia, bazujące na wszystkich możliwych stereotypach o policjantach i pisarzach, łatwosięoglądające gówienko które cudownie relaksuje (a nawet usypia!), bo nie wymaga od odbiorcy ani drgnienia neuronu. Ja bardzo lubię. :-)
Litfin napisał: a zagadki coraz ambitniejsze.
Ja nie wiem co ty w nich ambitnego widzisz. ;]
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Litwin
|
|
Skąd: Otchłań demencji... Postów: 794
Punkty: 1757
|
squirel napisał:
Ja nie wiem co ty w nich ambitnego widzisz. ;]
Sprawy z odcinków z drugiej serii - tego ze ślubem i z klubem S/M. Albo zagadka pewnej torbeki... 
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
|
|
|
|
Od tej ambicji aż mnie telepie. :-)
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Gomora
|
|
Skąd: z krypty Postów: 1672
Punkty: 3644
|
A my oglądamy właśnie Spartacusa - Blood and sand, już 3 odcinki za nami.
Z żalem muszę stwierdzić, że nie było na co się tak cieszyć. Postacie pozbawione życia, tak papierowe, że szeleszczą przy każdym kroku. Fabuła skomplikowana jak bez mała budowa cepa. Zdjęcia przefotoszopowane. Ludzie z kisielu*, będące niczym innym jak tylko workami pełnymi krwi.
Jak stwierdziła jedna z osób również śledzących losy pożal się Boże bohatera: Słyszałam, że w 6 odcinku jest rzymska orgia z gladiatorami. To może odpuszczę sobie resztę i po prostu zobaczę ten odcinek.
Też się zastanawiam.
Bo nie wiem, dla jakiej sprawy się męczyć przy oglądaniu tego "dzieła".
___
* bo rozbryzgują się przy byle machnięciu jakimkolwiek przedmiotem, służącym do robienia krzywdy bliźniemu swemu
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|
|
Litwin
|
|
Skąd: Otchłań demencji... Postów: 794
Punkty: 1757
|
Pamiętam że jak oglądałem "Rzym" to był naprawdę fajny, choć postacie też niebyły specjalnie głębokie. Ot, serial dla miłośników tamtej epoki. Ale dwa sezony obejrzało się jak z bicza. 
|
|
Offline
|
Profil
Wiadomość
|
|