Regulamin 
Profil
Wyszukaj
Idź do strony:
Odpowiedz
Seriale fantastyczne, quasi-fantastyczne i niefantastyczne
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Niestety, nie dla mnie. Czekolada nadal czeka na kogoś z kolejnych zgadywaczy :)
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Nowa Aleksandria :D
Postów: 797
Punkty: 1735
BattleStar Galactica?
a może FireFly?
-> btw, słyszeliście o nich może? Bo ja niedawno posłuchałam Fantastycznej Fantasmagierii i oba były zachwalane.. :D
Hej, Heretyku! Masz ogień?!

Rzeczywistość budzi u mnie głęboki sprzeciw.
Całe szczęście, że rzeczywistość to coś, co przytrafia się innym.
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Hey, you just got yourself the shiniest piece of gorram chocolate in the verse :):):)

Chodziło o Firefly
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Nowa Aleksandria :D
Postów: 797
Punkty: 1735
;>
masz może? chętnie bym zobaczyła, relację słyszałam baaardzo pozytywną :)
Hej, Heretyku! Masz ogień?!

Rzeczywistość budzi u mnie głęboki sprzeciw.
Całe szczęście, że rzeczywistość to coś, co przytrafia się innym.
Offline
Profil
Wiadomość
Pustula
Postów: 308
Punkty: 708
Bo to rewelacyjny serial jest z niesamowitymi postaciami, których nie sposób nie pokochać, oraz cudownymi dialogami. Mam, jestem gotowy się podzielić :)
Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.
Offline
Profil
Wiadomość
Grimuar
Ulcus
Skąd: Nowa Aleksandria :D
Postów: 797
Punkty: 1735
będę musiała poczekać do wakacji - ale skoro tak mówisz, to warto :)
Hej, Heretyku! Masz ogień?!

Rzeczywistość budzi u mnie głęboki sprzeciw.
Całe szczęście, że rzeczywistość to coś, co przytrafia się innym.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
A ja, dla odmiany, nie lubię Fajerflaja. Z kilku różnych, niezależnych od siebie powodów. Z resztą zdaje mi się, że już je przytaczałam na niniejszym forum, więc nie będę się głupio powtarzać. Ale ale, jestem jednym z wyjątków w tejże materii.
Offline
Profil
Wiadomość
Papula
Postów: 23
Punkty: 46
squirel napisał:
Ło... ciekawe. Duchovny w tym opisie na filmwebie kojarzy mi się trochę z takim serialem made by Playboy "Czerwone cośtam", chyba pantofelki, czy trzewiczki. Hyhy.
Zobaczymy co na to powie pilot serialu. ;)


Ha ha, Red Shoe Diaries, klasyka gatunku:P

Co do serialowych fejwritów, to mnie osobiście podobał się Hex. Choć jestem gotowa na przyjęcie komentarzy, że to Beverly Hills w stylu mrok, grrr, gloomy i nic poza tym.
U nas serial był tłumaczony jako Klątwa Upadłych Aniołów. Rozwaliło mnie na łopatki "rozwlekactwo" naszych translatorów tytularnych. Zabieg miał zapewne służyć "chwytliwości", ja wolę krótko i dosadnie.
Jest kilka ciekawych postaci - zwłaszcza lesbijska duszyca :) Trochę gorzej z główną bohaterką, jest nieco "rozmemłana" i apatyczna, ale da się przeżyć. Z czasem ewoluuje, czego niestety nie można - tak zupełnie na marginesie - powiedzieć o Sukie z True Blood <skiuzmi za spelling i ewentualne błędy>.
Ładne lokacje, stare cmentarze, quasi-dwór przerobiony na renomowaną szkołę, klimatyczny kościółek i trochę przenoszenia w czasie w lata 20-te bodajże.
Serial dramatycznie urwał się na drugim sezonie...Why? Tego się chyba nie dowiem, a przynajmniej nikt na forach zagranicznych nie był mi w stanie swojego czasu objaśnić, ani uspokoić, że coś "dokręcają"... Jak ktoś coś na ten temat wie, to chętnie posłucham:)

Co do Prison Break'a, to przykuł moja uwagę sezon 3-ci w panamskim więzieniu Sona. Wreszcie po omdlewających mimozach pojawia się sugestywna i wyraźna postać kobieca - Gretchen Morgan - pragmatyczna, chłodna, pozbawiona emocji, i tak trzymać.
Offline
Profil
Wiadomość
Postów: 4991
Punkty: 0
O HEXie myślę dokładnie to co powiedziałaś. Rozmemłana, teenage-supernatural-drama, której jedynym atutem jest ujmująca, naprawdę fajna scenografia. Bo lesbijska duszyca nudzi się po 3cim odcinku. ;-)
Dzięki ustanowieniu HEXa zapychaczem tła doszłam nawet do kawałka drugiej serii. Ale więcej nie zdzierżyłam - bohaterka drugiej serii (jak jej tam, Sonia? Czy jakoś tak) to jedna najbardziej okropnych i odpychających postaci jakie kiedykolwiek widziałam w jakimkolwiek serialu.
Podsumowując - ja daleka byłabym od polecania HEXa komukolwiek, po prostu szkoda czasu.

Pozdrawiam! :-)
Offline
Profil
Wiadomość
Papula
Postów: 23
Punkty: 46
hmmm, nie tyle właściwie chodziło mi o polecanie, czy nie polecanie, ile o luźne stwierdzenie w ramach wątku, co zwykłam oglądać:) choć rzeczywiście żałuję, że potencjał serialu został źle wykorzystany:( ale jednak mam do niego jakiś sentyment, może trochę irracjonalny;P

również pozdrawiam:)
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz