Widzisz, w LOSTach też było kilku wybrańców spośród rozbitków, pozostałych nie znamy nawet z imienia. Ale znam Wiewiórkę na tyle, aby mieć pewność, że nawet osoby, które dostaną gotowe postaci będą się na LARPie czuli jak wybrańcy.
EDIT: I nie będą musieli podejmować decyzji odnośnie wyboru opcji politycznej, zwłaszcza, że jest tak trudna jak mówicie.
__________ Ostatnio zmodyfikowany przez Słowik 2008-08-27 00:29:55
Yesoo, ale skrewiłam, daję słowo...
Przyznaję bez bicia, że moje czytanie ze zrozumieniem jest na poziomie pierwszoklasisty i to ledwo.
Siedziałam przed kompem i szukałam jakichś dziwnych treści historycznych z końca XIXw w Lublinie i kminiłam bógwico, a kiedy pochwaliłam sie Słowikowi, że wiem, kiedy ruszyła kolej w Lublinie itepe zapytał, po co w tym grzebię, przecież postać ma być z XX lub XXIw.
A łyżka na to: niemożliwe.
A jednak miał rację, jak wół napisano XX lub XXI, więc wywaliłam do kosza to co już wydumałam. Poszłam do pracy i na kartce spisałam sobie nową postać, pomyślałam, jejku, jakie ja mam zajebiste pomysły, ten drugi to nawet lepszy niż pierwszy, siadam po powrocie i wysyłam, no przecież jeszcze 3 miejscowki...
Sms od Słowika: jeszcze 1 miejsce.
No, nie wierzę, przecież nie zgarnie mi nikt sprzed nosa!
A jednak.
Do zobaczenia w rundzie drugiej.
Człowiek o wąskich horyzontach lepiej widzi to co przed nim.
W odzewie na wiercenie dziury w brzuchu (czyt. prywatnie dostarczony nam kilkakrotnie przez ftpd pomysł ) zdecydowaliśmy, że niektóre działania "magiczno - mistyczne" podczas LARPa wymagać będą współpracy dwóch lub więcej graczy. Ryt jest to z kolei ceremonia, rytuał, której wykonanie powoduje dany efekt w świecie LARPa.
Gomora, moja siostro w cierpieniu! Odebrali mi na kilka dni dostęp do netu. Podchodzę do komputera, w kieszeni pendrive z postacią. Myślę sobie, ostatnio były, trzy, pewnie jeszcze jedno, może dwa są. A tu - pierwsza tura zamknięta
"Próbujecie uwolnić smoka z rąk kobiety? To nie powinno być na odwrót?"
Nie płaczcie kochani. Ani się obejrzycie, a będzie druga tura. :-)
A tymczasem...
Nadszedł w końcu dzień, w którym sięgnęłam po komplet stworzonych przez Was opowieści z Lublina Nad. Towarzyszyła mi butelka Kadarki, kilka świeczek i akustyczna Anatema, ale nawet bez nich już po pierwszych zdaniach zapadłam w odmalowane w Waszych głowach miasto. Co sprawiło, że postanowiłam zdradzić trochę tajemnic? Dowiecie się w dziale Plotki i legendy na stronie http://starylublin.pl/
Czekam na Wasze głosy, opinie, domysły. Ciekawa jestem co zagra Wam w duszy na podstawie tego drobnego rąbka tajemnicy uchylonego przed Waszymi oczyma...
__________ Ostatnio zmodyfikowany przez squirel 2008-08-29 20:34:52
"Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że taki dźwięk słychać, gdy pęka serce kogoś, kto bardzo mocno kochał..."
Najbardziej zapadający w pamięć cytat spośród dziesięciu. Bardzo poetycki i niezwykle sensualny. Jestem bardzo ciekawy, czyjego autorstwa. Ale chyba właśnie to miały na celu zaprezentowane fragmenty. Jeszcze bardziej pobudzić ciekawość. Udało się i nie tylko ciekawość, kto zdążył zgłosić się w pierwszej turze, ale również jakie postaci pojawią się w pierwszej kolejności w Lublinie pod.
Taki minimalistyczny, zero uczuć, ale... Bardzo mocno mnie zaniepokoił. Aż dreszcz mnie przeszedł i coś ścisnęło żołądek. Na szczęście na "Śnie Nocy Letniej" dostałam nauczkę, żeby nigdy nie mówić, że zrobię coś "po moim trupie"
Po tym jeszcze bardziej niecierpliwie czekam na dalsze przecieki informacji
"Nie ma żadnej drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą." (Budda Siakjamuni)